Skocznia w Wiśle prawie gotowa
Od tygodnia na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince intensywnie pracują armatki produkujące śnieg. Białego puchu jest już bardzo dużo, co wprawia szefa Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w skokach narciarskich w optymistyczny nastrój. „Już teraz mamy na skoczni więcej śniegu niż rok temu przywieźliśmy z Chochołowa,” cieszy się Andrzej Wąsowicz. Bilety na dodatkowy sektor siedzący rozeszły się błyskawicznie, więc organizatorzy planują powiększenie tej trybuny o kolejne 500 miejsc.
Utworzono: