Richard Freitag z Niemiec wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu w Willingen. Miejscowa gwiazda poleciała na 130 m i uzyskała 107 punktów. Niemiec wyprzedził Słoweńca Petera Prevca, który lądował na 130,5 m i uzyskał 104,9 punktu. Na trzecim stopniu podium stanął Daiki Ito z Japonii, który powrócił do gry po nieobecności w Vikersund i Harrachovie i poleciał na 133 m (104,5 punktu).
Dobre występy pokazali również trzej koledzy z drużyny Ito. Junshiro Kobayashi (127 m; 95,2 punktu), Taku Takeuchi (126 m; 92,7 punktu) i Reruhi Schimizu (123 m; 91,5 m) znaleźli się w czołowej dwudziestce. Przy takiej formie Japończycy mają szansę na zwycięstwo w jutrzejszych zawodach drużynowych.
Wszyscy Niemcy zakwalifikowali się do konkursu indywidualnego. Dzisiejszym występem drużyna Wernera Schustera pokazała też, że ma ambicje na zwycięstwo w zawodach drużynowych. Andreas Wellinger (122 m; 88,7 punktu) i Michael Neumayer (120 m; 87,8 punktu) zajęli 21. i 22. miejsce i byli najlepszymi Niemcami po Freitagu. Również Andreas Wank (27.), Karl Geiger (28.) i Martin Schmitt (29.) oddali dobre skoki.
Silni debiutanci ze Szwajcarii
Pascal Kaelin, który skakał jako pierwszy w kwalifikacjach, oddał dobry skok na 126 m i utrzymał prowadzenie przez kilka skoków. 20-letni Szwajcar zyskał miejsce w niedzielnym konkursie. Kolejny debiutant ze Szwajcarii, Killian Peier, zakwalifikował się do konkursu jako 40. z łączną notą 77,4 punktu i odległością 117 m. Gregor Deschwanden nie powtórzył ostatniego sukcesu: lądował na 111,5 m i uzyskał 62,8 punktu.
Światło na końcu tunelu dla Finów
Do konkursu indywidualnego w Willingen zakwalifikowali się trzej Finowie. Główny trener Pekka Niemelae może być zadowolony nie tylko z wyników zawodników, ale również powrotu Anssiego Koivuranty. Była gwiazda kombinacji norweskiej zajęła 32. miejsce z odległością 119 m (83,1 punktu). Również Lauri Asikainen (124,5 m; 88,8 punktu) i Sami Heiskanen (119,5 m; 79 punktów) zakwalifikowali się do zawodów.
Nie był to dobry dzień dla drużyny Łukasza Kruczka. Stefan Hula (116 m; 71,9 punktu), który zyskał miejsce w kadrze dzięki wygranej w Pucharze Kontynentalnej w Planicy, oraz jego kolega z drużyny, Maciej Kot (114,5 m; 71,6 punktu), zajęli 45. i 46. miejsce. Dawid Kubacki miał szczęście – skoczek zyskał ostatnie miejsce w pierwszej serii niedzielnego konkursu wraz z Killianem Peierem ze Szwajcarii. Piotr Żyła uzyskał 86,6 punktu z odległością 123 m i był najlepszy wśród Polaków – zajął 24. miejsce.
Włosi pokazali dobrą formę przed sobotnimi zawodami drużynowymi. Wszyscy czterej zawodnicy zakwalifikowali się do konkursu indywidualnego. Andrea Morassi (128,5 m; 98,7 punktu) i Sebastian Colloredo (125,5 m; 96,1 punktu) znaleźli się w czołowej dziesiątce. Davide Bresadola i Roberto Dellasega uzupełnili dobre rezultaty gospodarzy nadchodzących Mistrzostw Świata.
Schlierenzauer nie skakał w piątek
Gregor Schlierenzauer postanowił nie wziąć udziału w oficjalnych treningach i kwalifikacjach. Najdłuższe skoki wśród przekwalifikowanych skoczków oddali Anders Jacobsen (140,5 m) i Anders Bardal (133 m) z Norwegii, który nie brał udziału w zawodach w Harrachovie. Na ojczystej skoczni Severin Freund lądował na 131,5 m. Również Simon Ammann (130 m) i Jan Matura (128 m) pokazali dobrą formę.
Debiut Greka
Nico Polychronidis, który dziś podczas kwalifikacji zaliczył debiut w Pucharze Świata, poleciał na 104,5 m (50,1 punktu) i zajął 55. miejsce.
Niebezpieczne momenty dla Watase i Zografskiego
Wiatr i ciężkie opady śniegu spowodowały, że Yuta Watase z Japonii i Vladimir Zografski z Bułgarii mieli poważne problemy w powietrzu. Żaden z zawodników nie przeszedł do konkursu.