Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Ryoyu Kobayashi zwyciężył w niedzielnym konkursie indywidualnym rozegranym w niemieckim Klingenthal. Japończyk pokonał Austriaka Stefana Krafta oraz reprezentanta Norwegii Mariusa Lindvika.
"Udało mi się dzisiaj oddać dwa bardzo dobre skoki i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Nie skupiam się jednak tylko i wyłącznie na wyniku, po prostu chcę dobrze skakać. Oczywiście byłbym przeszczęśliwy gdyby udało mi się ponownie zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni, ale tak jak powiedziałem, koncentruję się tylko i wyłącznie na moich skokach, nie na wyniku,” powiedział po konkursie młodszy z braci Kobayashi, który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej tegorocznego Pucharu Świata (290 pkt). Drugi jest Austriak Stefan Kraft (276 pkt). Dotychczasowy lider Norweg Daniel Andre Tande, który dzisiaj był zaledwie 18-ty spadł na miejsce trzecie (273 pkt).
Stefan Kraft, który zwyciężył tydzień temu Niżnym Tagile, dzisiaj uplasował się na miejscu drugim. „Drugi wczoraj, drugi dzisiaj. Jestem bardzo zadowolony z takiego obrotu spraw. Ryoyu skakał dzisiaj naprawdę bardzo dobrze, zdecydowanie zasłużył na dzisiejsze zwycięstwo,” powiedział Kraft. „Lato nie było dla nas łaskawe. Teraz atmosfera w drużynie jest wspaniała, a to bardzo ważne. Dobrze nam się skacze, skakanie daje nam wiele radości. Teraz czas na Engelberg, lubię tamtejszą skocznię, więc nie mogę już doczekać się kolejnych konkursów.”
Dla 21-letniego Mariusa Lindvika, dzisiejsze trzecie miejsce było pierwszym wynikiem na podium w zawodach Pucharu Świata. „W końcu udało mi się osiągnąć pucharowe podium. Moje dzisiejsze skoki były naprawdę bardzo dobre. Latem ciężko pracowaliśmy, teraz zbieramy owoce naszej pracy. Każdego z nas stać na zwycięstwo.”
Oprócz radości z pierwszego pucharowego podium Lindvika, Norwegowie musieli zmierzyć się konsekwencjami poważnego upadku Thomasa Aasena Markenga. Markeng przewrócił się po lądowaniu w serii finałowej i został zniesiony z wybiegu na noszach. Jak się potem okazało Norweg najprawdopodobniej doznał urazu lewego kolana. 19-latek powróci w poniedziałek do Oslo, gdzie przejdzie dalsze badania.
Na miejscu czwartym uplasował się dzisiaj Austriak Philipp Aschenwald. Piąty był najlepszy z Niemiców Karl Geiger. Miejsce szóste wywalczył drugi z Japończyków Yukiya Sato.
Czołową dziesiątkę uzupełnili Słoweniec Peter Prevc oraz dwóch reprezentantów Polski Piotr Żyła oraz Kamil Stoch.
Kolejne zawody Pucharu Świata rozegrane zostaną za tydzień w szwajcarskim Engelbergu.