Używamy plików cookie, by ulepszyć nasze usługi i zintegrować social media. Polityka prywatności

A. Ziron - "Zawsze mamy plan B"

Utworzono: 20.10.2014 15:49 / sb

W nowej serii „Wywiady Berkutschi” prezentować będziemy rozmowy z zawodnikami, oficjelami czy organizatorami zawodów FIS. Dzisiaj, w pierwszym wywiadzie serii Alexander Ziron, szef komitetu organizacyjnego inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata, które w dniach 21-23 listopada rozegrane zostaną w Klingenthal.


Berkutschi: Czy w Klingenthal macie już śnieg?

Alexander Ziron: (śmiech) Nie, niestety jeszcze nie. Mamy tu takie powiedzenie, w Klingenthal są tylko dwie pory roku, zima i ciężka zima. Jednak w połowie października jeszcze trochę za wcześnie na śnieg, nawet tutaj.

 

Berkutschi: Inauguracyjny konkurs Pucharu Świata 2014/15 odbędzie się na Vogtland-Arena już za miesiąc. Jesteście pewni, że do tego czasu nadejdzie zima?

Ziron: Nie jestem meteorologiem. Doświadczenie pokazuje jednak, że pierwsze przymrozki nadchodzą końcem października. Oczywiście, byłoby wspaniale gdyby do czasu konkursu nastała prawdziwa zima, niemniej jednak na pewno będzie wystarczająco zimo, by wyprodukować sztuczny śnieg na pokrycie skoczni.

 

Berkutschi: A jeśli pogoda spłata figla w tym roku?

Ziron: Zawsze mamy plan B. W zeszłym roku udało się nam zmagazynować śnieg. Nikt nie wierzył, że uda się nam przetrzymać go przez całe lato. Ostatecznie, konkurs rozegrany został na tym właśnie zeszłorocznym śniegu. Niestety w tym roku nie udało się zgromadzić rezerw śniegu, niemożliwe było również jego wyprodukowanie, jako że temperatury były zbyt wysokie. Ciężko latem pracowaliśmy, analizując wszelkie możliwości i rozwiązania. Mogę obiecać, że inauguracyjne zawody tegorocznego Pucharu Świata nie zostaną odwołane z powodu braku śniegu.

 

Berkutschi: Pozostaje jednak jeszcze wiatr, który w Klingenthal również potrafi płatać figle organizatorom ….

Ziron: I na niego znaleźliśmy lekarstwo. Wynajęliśmy dwie siatki, które zainstalowane zostały po obydwu stronach zeskoku. Siatki zostały wypróbowane już podczas finałowego konkursu letniego Grand Prix.

 

Berkutschi: Czy są więc jakiekolwiek inne zagrożenia dla przeprowadzenia konkursu?

Ziron: To całkiem proste – nie ma żadnych. Ubiegaliśmy się o organizacje inauguracyjnych konkursów Pucharu Świata ponieważ naprawdę zależy nam na ich organizacji. W ciągu kilku ostatnich latach udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie zorganizować imprezę najwyższej rangi i na najwyższym poziomie nawet w ekstremalnie trudnych warunkach, również atmosferycznych. Inauguracyjne zawody tegorocznego Pucharu Świata odbędą się na 100%. Nasi wolontariusze o to zadbają. Zawsze możemy na nich liczyć, tak będzie i tym razem, nawet gdyby musieli pracować na trzy zmiany.

  

Berkutschi: Jak ważna jest ta impreza dla samego Klingenthal i całego regionu?

Ziron: Jest to zdecydowanie  największa impreza w całym regionie. Zainteresowanie mediów jest ogromne, mamy możliwość pokazania się na całym świecie. Wartość medialna impreza dla samego Vogtland jak i całej Saksonii jest nie do przecenienia. Myślę, że byłaby porównywalna do zawodów Formuły 1 gdyby zainaugurowana została na Saxony Ring.

 

Berkutschi: Co zmieniło się na Vogtland-Arena w ciągu ostatnich kilku lat?

Ziron: Wspomniałem już siatki, które zainstalowane zostały wzdłuż zeskoku. Oprócz tego nadal staramy się modernizować infrastrukturę skoczni. Powiększyliśmy centrum prasowe. Ponadto wydłużyliśmy pierwsze rzędy strefy kibica, a to dobra wiadomość dla tych, którym zależy na zdobyciu autografów i bezpośrednim kontakcie z zawodnikami.

 

Berkutschi: Dlaczego warto przyjechać na inauguracyjne zawody Pucharu Świata do Klingenthal?

Ziron: Ze sportowego punktu widzenia, ponieważ zobaczymy na skoczni wszystkich najlepszych zawodników świata po raz pierwszy od finałowych zawodów w Planicy, jak również będzie to początek sezonu, w którym rozegrane zostaną mistrzostwa świata. Nasze konkursy będą więc pierwszym wskaźnikiem formy światowej czołówki. Ponadto, zawsze warto przyjechać do Klingenthal. Atmosfera jest tu zawsze wspaniała. To wszystko sprawia, że nasze konkursy są wyjątkowe, a sama skocznia jedną z najpiękniejszych na świecie (śmiech).

 

Berkutschi: Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia.

 

Ostatnie