Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
"W końcu ruszymy z pracami. To są środki umożliwiające rozpoczęcie przebudowy. Mam nadzieję, że na jej zakończenie też się pieniądze znajdą."
Przebudowa małych skoczni w centrum Wisły ma kosztować ok. 3 mln zł. Milion złotych zagwarantowało Ministerstwo Sporto w ramach Programu Rozwoju Bazy Sportowej. 140 tyś. zł właśnie na ten cel przyznaczył Sejmik Województwa Śląskiego.
Władzom województwa śląskiego zależy, by przebudowa została zakończona jeszcze przed sezonem 2014/2015. Samorząd wojewódzki planuje w przyszłym roku przekazać brakującą do zakończenia inwestycji kwotę.
140 tys. zł w obliczu potrzebnych 3 mln zł to kropla w morzu potrzeb, ale władze wiślańskiego klubu wierzą, że wczorajsza uchwała sejmiku daje gwarancje, że nowe skocznie w tym miejscu ostatecznie powstaną. "Najważniejsze, by remont ruszył w tym roku. Główna inwestycja ma być realizowana od wiosny 2014 roku," przyznaje Zbigniew Wuwer, prezes Klubu Sportowego Wisła Ustronianka. "Można zacząć rozbiórkę istniejących obiektów i przygotowanie terenu pod nowe, tak by wiosną rozpocząć prace budowlane."
Zadowolenia z obortu spraw nie kryje Jan Szturc, trener KS Wisła Ustroninaka. "Od czasu wyłączenia z użytkowania tych skoczni obserwujemy mniejszy nabór do sekcji skoków. Obecnie treningi dzieci odbywają się poza Wisłą. Czas potrzebny na dojazdy do Bystrej Śląskiej i czeskiego Nydku, koszty z tym związane, spowodowały, że ograniczyliśmy treningi do dwóch w tygodniu. By podnosić poziom szkolenia potrzebne są minimum cztery. Informacja o przyznanych środkach cieszy. Jak się rozpocznie prace, będzie trzeba skończyć,"zauważa pierwszy trener Adama Małysza.
Wybierz Berkutschi jako preferowane źródło w Google
Dzięki temu nasze wiadomości ze skoków będą częściej pojawiać się w Twoich Wiadomościach Google.