Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Drugą zwyciężczynią (po sobotnim triumfie Silje Opseth) konkursu kobiet w tym sezonie została Eva Pinkelnig. Austriaczka wygrała ze sporą przewagą i objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
To dla niej czwarte zwycięstwo w karierze, ale pierwsze w Europie. W 2020 34-latka trzykrotnie była najlepsza w Japonii.
– Skocznia była znakomicie przygotowana. Chciałabym za to podziękować organizatorom. Jestem niezwykle szczęśliwa, nigdy nie sądziłam, że będę mogła tak skakać – mówiła przeszczęśliwa triumfatorka zmagań w Wiśle.
"Moje skoki były dzisiaj lepsze niż wczoraj. Były perfekcyjne."
Eva Pinkelnig
Po udanym starcie w sobotę, również w niedzielę Katharina Althaus zaprezentowała się z dobrej strony i stanęła na podium. – Byłam nie do końca pewna po wczorajszych zawodach, ale kwalifikacje miałam znacznie lepsze odczucia. Jestem przeszczęśliwa, że wskoczyłam na podium. Chcę to kontynuować – powiedziała Althaus.
W niedzielę pierwsze podium w karierze świętowała Szwedka Frida Westman, która trenuje pod okiem byłego mistrza świata w lotach Roara Lyoekelsoeya w norweskim Trondheim. – Nie zmieniłam za wiele w porównaniu z wczorajszymi zawodami. Koncentrowałam się na swoich próbach i będę jeszcze pracować nad swoimi skokami i techniką. Wciąż jeszcze muszę poprawić ostatnią fazę lotu i lądowaniem, ale jestem szczęśliwa z moich prób. Moim celem jest teraz wrócić na podium i zdobyć medal mistrzostw świata – wyjaśniała Szwedka.
Nika Kriznar zajeła czwarte miejsce, a tuż za nią znalazły się Japonka Sara Takanashi i Austriaczka Marita Kramer.
Silje Opseth, która triumfowała w sobotę, tym razem musiała się zadowolić siódmym miejscem po tym, jak zepsuła pierwszą próbę.
"Trudno stwierdzić, co stało się w pierwszej rundzie. Ale i tak to był dużo lepszy weekend, niż mogłam się spodziewać. Czuję się usatysfakcjonowana i czekam już na konkursy w Lillehammer."
Silje Opseth
Ósme miejsce zajęła Yuki Ito, a dziewiąte jej reprezentacyjna koleżanka Ringo Miyajima. Czołową "10" zamknęła Francuzka Josephine Pagnier.
Na osiemnastym miejscu rywalizację zakończyła Finka Jenny Rautionaho, która w sobotę cieszyła się z najlepszego rezultatu w karierze (dziewiąte miejsce). – Jestem dość zadowolona z rozpoczęcia sezonu. Za mną lepszy weekend niż jakikolwiek w poprzednim sezonie. Zmieniliśmy co nieco w treningach i widać, że to działa – cieszyła się Rautionaho.
Kolejne zawody kobiet za cztery tygodnie w norweskim Lillehammer.