Używamy plików cookie, by ulepszyć nasze usługi i zintegrować social media. Polityka prywatności

Stefan Kraft i Maren Lundby wygrywają Puchar Świata 2019/20

Utworzono: 12.03.2020 18:44 / sk

Z powodu odwołania zawodów Pucharu Świata w Norwegii i Rosji, zwycięzcy tegorocznego cyklu zostali wyłonieni wcześniej niż zaplanowano. 


Puchar Świata kobiet 2019/20

Puchar Świata mężczyzn 2019/20

 

Berkutschi rozmawiało z obydwoma z nich.

 

Maren Lundby, gratulacje za zdobycie trzeciej Kryształowej Kuli w karierze. Jak podsumujesz ren sezon?

To był nietypowy sezon. Miałam wzloty i upadki, a tu nagle koniec. Oczywiście cieszę się, że udało mi się zrealizować najważniejszy cel. Ale potrzebuje teraz czasu, żeby sobie to uzmysłowić, w ostatnich dniach wszystko wydarzyło się tak szybko. Jestem szczęśliwa, ale nie miałam jeszcze czasu, żeby to wszystko na spokojnie przeanalizować.

 

Zdobyłaś Kryształową Kulę po raz trzeci z rzędu

Zgadza się. Taki był mój cel od samego początku. Do tej pory dokonał tylko Adam Małysz, a on jest legendą. Jestem przeszczęśliwa, że mnie również się udało.

 

Trochę dziwnie zakończył się sezon, bez finałowych konkursów

To wyjątkowa sytuacja. Niestety nie jesteśmy jedyni. Nie tak sobie to wyobrażałam, ale nie zmienia to faktu, że zdobyłam trzecią Kryształową Kulę w karierze. Trochę to dziwne uczucie, ale i tak się cieszę.

 

Stefan Kraft, gratulacje

Bardzo dziękuję. To był dziwny dzień. Nie tak to sobie wyobrażałem. Przygotowywałem się do dzisiejszego konkursu, żeby zapewnić sobie zwycięstwo w klasyfikacji końcowej już tutaj w Trondheim. To był dla mnie bardzo udany sezon.

 

Czy czujesz się tak samo jak gdybyś otrzymał trofeum w Vikersund?

Oczywiście, że nie. Ale otrzymanie Kryształowej Kuli u siebie, w obecności rodziny i przyjaciół będzie równie wspaniałe. Cieszyłbym się bardzo z ceremonii w Vikersund, do ostatniego skoku szliśmy łeb w łeb w Karlem, więc chyba zasłużyliśmy na to.

 

Jakie były te ostatnie dni w Norwegii?

Bez kibiców to nie to samo. To właśnie kibice czynią nasz sport tak wyjątkowym. Poza tym nie mieliśmy większych problemów, cały turniej był jak zawsze świetnie zorganizowany. Staraliśmy się za bardzo nie skupiać na korona wirusie, chcieliśmy po prostu oddawać dobre skoki. Szkoda, że sezon zakończył się w taki, a nie inny sposób.

 

Ostatnie