Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Z powodu panującej na świecie pandemii Covid-19 na trybunach skoczni im. Adama Małysza w Wiśle Malince zasiadło dzisiaj zaledwie 999 kibiców. Nie przeszkodziło to jednak polskim skoczkom w odniesieniu spektakularnego poczwórnego zwycięstwa w pierwszym konkursie letniego Grand Prix tego lata. W pierwszym konkursie rozegranym po ponad pięciomiesięcznej przerwie najlepszy okazał się Dawid Kubacki, który wyprzedził Kamila Stoch, Piotra Żyłę oraz czwartego Tomasza Pilcha. Szósty był Stefan Hula.
W czołowej dziesiątce dzisiejszego konkursu uplasowali się również dwaj reprezentanci Szwajcarii, piąty był Simon Ammann, na miejscu siódmym uplasował się Gregor Deschwanden.
Pod nieobecność czołowych zawodników Stefana Krafta i Michaela Hayboecka najlepszym z Austriaków był dzisiaj dziewiąty Philipp Aschenwald. „To był dla mnie bardzo udany start. W pierwszej serii konkursowej nie miałem wprawdzie najlepszych warunków, nie oddałem również najlepszego skoku. Po prostu zabrakło mi mocy wyjściu z progu. Drugi skok był zdecydowanie lepszy. Mam nadzieję, że jutro uda mi się oddać dwa równe skoki. Cieszę się, że wróciliśmy do rywalizacji. Organizatorzy i FIS odwalili kawał dobrej roboty,” powiedział po konkursie Aschenwald.
Pod nieobecność Karla Geigera i Markusa Eisenbichlera, najlepszym z Niemców był dziesiąty Moritz Baer. Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kolana do międzynarodowej rywalizacji powrócił dzisiaj David Siegel (27-my).
Sporą niespodziankę sprawił wice mistrza świata juniorów z Oberwiesenthal Norweg Sander Vossan Eriksen, który uplasował się na miejscu ósmym.
Z powodu panującej na świecie pandemii Covid-19 do Polski nie przyjechali min., reprezentanci Rosji, Kazachstanu, Finlandii, czy Japonii. Trzej reprezentanci Norwegii oraz trener kadry Alexander Stoeckl poddani zostaną po powrocie do kraju obowiązkowej 10-ciodniowej kwarantannie.
Dzisiejszy konkurs był generalnym sprawdzianem przed rozpoczynającym się w listopadzie również w Wiśle kolejnym sezonie Pucharu Świata.
Kilka minut po zakończeniu konkursu nad Wisłą rozszalała się zapowiadana na wieczór burza. Ceremonia rozdania nagród przeprowadzona została w strugach padającego deszczu.
Drugi z konkursów w Wiśle rozegrany zostanie w niedzielę o godzinie 17:30 CET.