Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Andreas Kofler, którego z powodu choroby autoimmunologicznej ani razu minionej zimy nie zobaczyliśmy na skoczni, pracuje nad powrotem na skocznię.
„Andi jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, fajnym człowiekiem, cieszę się, że ponownie stał się częścią naszej drużyny. Mam nadzieję, że uda mu się nadrobić zaległości. Z pewnością łatwo nie będzie, zwłaszcza po chorobie, ale skacze obecnie na naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Jest bardzo zmotywowany, skakanie daje mu nadal wiele radości, więc uważam, że jest na dobrej drodze,” skomentował powrót weterana nowy trener austriackiej kadry Andreas Felder.
Po problemach zdrowotnych minionej zimy Andreas Kofler zmuszony był opuścić drugi z trzech obozów treningowych, tym razem jednak z zupełnie innego powodu. 34-latek po raz pierwszy został właśnie ojcem. Jego córka Luise urodziła się 1 czerwca.
Po tym radosnym wydarzeniu, Tyrolczyk dołączył już do drużyny. „Obóz w Karyntii zawsze jest wyjątkowy, mamy podczas niego mnóstwo różnych możliwości skakania w Planicy i Villach. To właśnie tego potrzebuję, aby nadrobić zaległości. Jak na razie idzie mi bardzo dobrze. Czynię postępy, a konfrontacja z chłopakami z drużyny ułatwia mi określenie tego, nad czym muszę jeszcze popracować. Z powodu choroby zupełnie inaczej zmuszony byłem spojrzeć na ostatni sezon. To nie było zbyt miłe doświadczenie, ale jak w każdym sporcie bywają wzloty i upadki. To część gry. Cała drużyna jest pozytywnie nastawiona i czuć optymizm we wszystkim co robimy.”
Głównym celem Koflera na najbliższy sezon są Mistrzostwa Świata w Seefeld.