Złoty Stoch

Utworzono: 09.02.2014 22:27 / hn

Kamil Stoch został Mistrzem Olimpijskim na skoczni normalnej. Polak zwyciężył ze spora przewagą nad rywalami w pierwszym konkursie skoków rozgrywanych Igrzysk Olimpijskich w Soczi, wyprzedzając Słoweńca Petera Prevca i Norwega Andersa Bardala. Stoch został drugim polskim złotym medalistą Igrzysk w skokach w historii; po Wojciechu Fortunie, który triumfował w Sapporo w roku 1972, trzecim polskim medalistą Igrzysk Olimpijskich.

Czy to naprawdę się wydarzyło?

“Czy to naprawdę się wydarzyło? Wydaje mi się, że to tylko sen. Mój skok w finale był wprost rewelacyjny. Nie wiedziałem, czy udało mi się pokonać rywali, ale wiedziałem, że to będzie świetny wynik. Kiedy koledzy ponieśli mnie na ramionach, to było wspaniałe uczucie,” powiedział po zwycięstwie nowo koronowany mistrz olimpijski. Trener polskiej kadry, Łukasz Kruczek powiedział w wywiadzie dla TVP, „Kamil od samego początku zdominował konkurs. Po prostu brak mi słów. Rano nie było wcale tak kolorowo, Kamil nie czuł się najlepiej. Wiele nas kosztowało, by doprowadzić go do stanu, w którym mógłby wystartować.” Mistrz Świata z roku 2013 prowadził już na półmetku konkursu. Polak oddał skok na odległość 105,5 metra i z ponad 6 punktami prowadził nad rywalami.  Bardal i Prevc zajmowali miejsca drugie i trzecie. Bardal skoczył 101, 5 metra, Prevc o metr dalej, ale tracił do drugiego Norwega 1 punkt.

 

Srebrny Prevc, brązowy Bardal

W serii finałowej Prevc skoczył o pół metra dalej niż Bardal (99 metrów). Słoweniec wywalczył brąz, o 1,2 pkt wyprzedzając Norwega. „Po prostu cieszę się chwilą. Nie wiem jeszcze, co tak naprawdę czuję. Po prostu jestem niezmiernie szczęśliwy.” Prevc jest pierwszym słoweńskim srebrnym medalistą zimowych Igrzysk. Stoch przypieczętował zwycięstwo skokiem na odległość 103,5 metra w serii finałowej, i z łączna notą 278 pkt, o 12,7 pkt pokonał Słoweńca. „Kamil zrobił dokładnie to, co chciał. Już pierwszy skok był świetny, więc w finale mógł trochę się rozluźnić,” powiedział trener Kruczek. Również Jan Ziobro, który w debiucie olimpijskim zajął wysokie miejsce 13-te, nie krył radości, „Kamil to mój najlepszy przyjaciel. Nie mogę publicznie powtórzyć słów, które mu powiedziałem zaraz po zwycięstwie. Mam najlepszego kumpla na świecie.”

Brązowy medalista, Anders Bardal, był równie zadowolony, “Naprawdę świetnie się czuję. Nie miałem pewności, czy mój skok w finale wystarczy na medal, ale inny pewnie też skakali trochę krócej.” Bardal jest piątym Norwegiem, który zdobył medal w olimpijskim konkursie skoków. W roku 2010, Bardal wraz z ekipą norweskich skoczków zdobył brąz w konkursie drużynowym w Whistler.

 

Porażka Austrii

Austriakom nie udało się dziś zdobyć żadnego medalu. Po skokach na odległość 99 i 98 metrów, triumfator Turnieju 4 Skoczni Thomas Diethart ukończył dzisiejszy konkurs na miejscu czwartym (258,3 pkt). Michael Hayboeck zajął miejsce piąte (101 i 98,5 metrów).

Gregor Schlierenzauer, którego celem jest kolejny medal olimpijski, był zaledwie jedenasty (253,3 pkt).  14-ty dziś Thomas Morgenstern również musiał obejść się smakiem. Niemniej jednak, zaledwie kilka tygodni po groźnym upadku w Bad Mitterndorf, Austriak może czuć się zwycięzcą. „Mam dobre odczucia co do moich dzisiejszych skoków, choć wyniki może wydawać się nie zadowalający. Jestem zadowolony i naprawdę się cieszę, że mogę tu być.”  

Nie spełniły się również niemieckie nadzieje medalowe. Andreas Wank długo prowadził w pierwszej serii po świetnym skoku na odległość 101 metrów, ostatecznie na półmetku konkursu zajmował miejsce szóste, z szansami na medal. Po skoku na odległość 97 metrów w serii finałowej (253,4 pkt) Wank ukończył dzisiejszy konkurs na miejscu 10-tym. Andreas Wellinger był 14-ty po pierwszej serii, w finale udało mu się jednak awansować na miejsce szóste (257,1 pkt).

 

Upadek Freunda

Severin Freund, który przed konkursem uważany był za jednego z faworytów do medalu, zaliczył upadek w pierwszej serii konkursowej. „Jestem rozczarowany, bo nie na to liczyłem. Upadek był konsekwencją błędu jaki popełniłem. Ale nadal jestem w dobrej formie i teraz zamierzam skoncentrować się na konkursie na dużej skoczni. Pozytywnie zaskoczył dziś i inny Polak Maciej Kot,. Który był siódmy (255,8 pkt), podobnie zresztą jak 12-ty Anssi Koivuranta i 16-ty Czech Roman Koudelka.

 

Rekord Kasai

Noriaki Kasai, który ukończył konkurs na miejscu ósmym, zaledwie 0,6 pkt za Kotem, czy 9-ty Jernej Damjan również zaliczą dzisiejszy konkurs do udanych. Kasai jest właścicielem jednego z olimpijskich rekordów – to były jego siódme Igrzyska Olimpijskie (podobnie jak rosyjski saneczkarz Albert Demchenko). Simon Ammann nie sprostał dziś oczekiwaniom. Szwajcar, który zdobył dwa złote medale w latach 2002 i 2010, był zaledwie 17-ty. Podobnie Japończycy, którzy w Soczi zjawili się po medale, byli dziś rozczarowani. Liczyli zapewne na nieco więcej niż tylko miejsca 18-te (Reruhi Shimizu), 21-te (Yuta Watase), czy 24-te (Taku Takeuchi).

Mikhail Maksimochkin marzył pewnie o lepszym wyniku. Radość kibiców zgromadzonych pod skocznią RusSki Gorki nie miała końca, kiedy po skoku na odległość 104 metrów w pierwszej serii konkursowej Rosjanin zajmował miejsce 10-te. Niestety, 90,5 metrów w finale pozwoliło na zajęcie miejsca zaledwie 30-tego.

 

pełne wyniki w formacie .pdf