Hayboeck wygrywa kwalifikacje

Utworzono: 08.02.2014 20:36 / hn

Michael Hayboeck zwyciężył w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu olimpijskiego na skoczni normalnej. Austriak oddal skok na odległość 101 metrów i z notą 128,6 pkt o 0,7 pkt wyprzedził Niemca Andreasa Wanka.

“Lubię te skocznię, no I jesteśmy dobra drużyną. Lubię nowe, nowoczesne skocznie i bardzo się cieszę, że konkursy olimpijskie rozgrywane będą właśnie tutaj. Oczywiście, mam nadzieję, że uda mi się zdobyć medal. Po prostu postaram się powtórzyć dzisiejszy skok. Jestem przekonany, że się uda,” powiedział Hayboeck.

 

Wank liczy na poprawę

Andreas Wank oddał najdalszy skok w kwalifikacjach (102,5 metra), ale nadal nie jest w pełni zadowolony ze swoich skoków. „Skok był dobry, ale wiem, że stać mnie na więcej, szczególnie na progu. Myślę, że mam szanse na brąz, ale mogę równie dobrze ukończyć konkurs na miejscu 30-tym.” Trzeci był dziś Japończyk Reruhi Shimizu (101,5 metrów; 126,2 pkt). Niespodziankę sprawił również Norweg Anders Fannemel zajmując wysoką czwarta pozycję (100 metrów; 124,6 pkt). Najlepszy z Polaków Maciej Kot był piąty (98,5 metra), zaledwie 0,9 pkt za Fannemelem.

 

Koudelka w olimpijskiej formie

Wydaje się, że Roman Koudelka zdołał odzyskać formę w sam raz na Igrzyska. Czech oddał skok na odległość 99,5 metrów (121,3 pkt) i był dziś szósty. Jego rodak Jan Matura był ósmy (118,5 pkt), zaledwie 0,6 pkt za Taku Takeuchi. Po konkursie Japończyk mówił o koledze z drużyny, Noriaki Kasai (98,5 metra). „Atmosfera w drużynie jest super. To głownie zasługa naszej legendy Noriaki. Ma na as wszystkich bardzo pozytywny wpływ.” Wygląda na to, że Thomas Morgenstern wraca do dawnej formy, dziś pokazał się z bardzo dobrej strony. Na zaledwie kilka tygodni po groźnym upadku w Bad Mitterndorf  Austriak nie miał najmniejszych problemów w zakwalifikowaniem się do konkursu z miejsca dziewiątego (118,3 pkt). Trzeci Czech w czołowej dziesiątce, Jakub Janda zdobył dziś 117 pkt.

 

Silni Freund i Schlierenzauer

Najlepszymi zawodnikami, którzy nie musieli kwalifikować się do niedzielnego konkursu byli dziś Severin Freund i Gregor Schlierenzauer, obydwaj oddali skoki na odległość 104 metrów. Lider pucharu świata Kamil Stoch wylądowała na 100-nym metrze.

Rozczarowania nie kryli dziś Słoweńcy. Peter Prevc nie odstawał za bardzo od czołówki (101,5 metra). Niestety Jernej Damjan był dopiero 14-ty, a Jurij Tepes, któremu nie dopisało dzisiaj ani szczęście ani wiatr, uplasował się ostatecznie na miejscu 31-szym. Robert Kranjec, który nie musiał kwalifikować się do niedzielnego konkursu, nie zostanie najpewniej fanem skoczni normalnej w Soczi. Podobnie jak w piątek, Słoweniec upadł podczas lądowania. „Robert narzekał na ból w prawym kolanie. Na razie jest za wcześnie, aby postawić pełną diagnozę. Musimy skontaktować się z lekarzem w wiosce olimpijskiej. Mam nadzieję, że uda mu się wystartować w niedzielę, zobaczymy,” powiedział Urban Jarc, fizjoterapeuta słoweńskiej drużyny.

 

Koreańczycy w konkursie

Niespodziewanie dobrze spisali się dzisiaj reprezentanci Korei – Hyun-ki Kim i Heung-chul Choi (miejsca 16-te i 18-te). Kanadyjczyk Mackenzie Boyd-Clowes był 21-szy. Szesnasty był również Richard Freitag. “Nie do końca jestem zadowolony ze swojego skoku, muszę poprawić kilka elementów, zwłaszcza na progu. Trudno to wyjaśnić.” Aż czterech Rosjan zdołało awansować do niedzielnego konkursu - Ilmir Hazetdinov (18-ty), Denis Kornilov (24-ty, Mikhail Maksimochkin (29-ty) i Alexej Romashov. Maksimochkin już nie może doczekać się olimpijskiego konkursu przed własną publicznością. „To strasznie fajne uczucie występować przed własną publicznością. Nie słychać tego na samym progu, ale podczas lotu już tak.”

 

Ahonen nadal nie myśli o przejściu na emeryturę

Do konkursu na skoczni normalnej zakwalifikował się również Janne Ahonen. Fin był 27-my, tuż za Amerykaninem Andersem Johnsonem. Ahonen, „Skakanie nie jest łatwe, ale i tak było już lepiej niż podczas treningu. Sama odległość była niewystarczająca, choć i tak w ostatniej fazie lotu pomógł mi tylni wiatr. Ahonen z optymizmem patrzy w przyszłość, „To na pewno nie jest mój ostatni sezon. Nie wiem, czy uda mi się dotrwać do kolejnych Igrzysk, ale na pewno wystartuję jeszcze w kilku sezonach Pucharu Świata.” Oprócz Johnsona, do konkursu zakwalifikowali się jeszcze dwaj inni Amerykanie - Peter Frenette i Nicholas Alexander.

 

Przegrani konkursu

Grekowi Nico Polychronidisowi i Rumunowi Sorinowi Iulianowi Pitea nie udało się wywalczyć awansu do konkursu olimpijskiego. “Oczywiście, było to moim marzeniem, ale wiedziałem, że będzie ciężko. Szkoda, bo skoki treningowe były lepsze.”

 

wyniki w formacie .pdf

 

Olimpijski konkurs na skoczni normalnej rozegrany zostanie w niedzielę o godzinie 18:30 CET.