Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
W piątek rusza kolejny sezon pucharu świata. Zawodnikiem, który podczas inauguracyjnych zawodów w niemieckim Klingenthal wzbudzać będzie wyjątkowe zainteresowanie jest legenda fińskich skoków narciarskich Janne Ahonen. 36-latek rozpocznie bowiem swój drugi come back.
Myśl o ponownym powrocie do skoków pojawiła się zeszłej zimy. „To było przed Turniejem Czterech Skoczni. Oglądałem zawody w TV i pomyślałem wtedy - takie warunki by mi odpowiadały, to mogłyby być niezły konkurs. Wtedy zacząłem zadawać sobie pytanie, czy nadal byłbym w stanie odnieść sukces. Myślałem o tym coraz częściej i zatęskniłem za skakaniem,” powiedział w wywiadzie dla niemieckiego „Die Welt” czterokrotny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni.
Oliwy do ognia dolała fatalna dyspozycja fińskich skoczków. „To też był powód mojej decyzji o powrocie. Pomyślałem sobie - jeśli skoki narciarskie są w Finlandii na aż tak słabym poziomie, może mój powrót pomoże. Ludzie spragnieni są sukcesów, ja także. Lubię takie sytuacje, potrzebuje presji.”
Cel główny – Turniej Czterech Skoczni i Igrzyska
Dla Ahonena, któremu w medalowej kolekcji brakuje medalu olimpijskiego w konkursie indywidualnym, Soczi 2014 jest celem samym w sobie. Jednak wbrew temu jak się potocznie uważa, nie jest ono ani głównym ani jedynym powodem, dla którego Fin podjął decyzję o powrocie do skoków. „Oczywiście, że moim celem są również Igrzyska Olimpijskie w Soczi, ale to nie był powód mojego powrotu. Moim celem w tym sezonie jest Turniej Czterech Skoczni i Igrzyska Olimpijskie. W przeszłości zazwyczaj nieźle mi szło podczas turnieju. Chciałbym zdobyć medal zarówno podczas turnieju jak i na igrzyskach,” dodaje Ahonen.
Dwukrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej pucharu świata nie ukrywa, że jednym z czynników był również fakt, że wielu nie wierzyło w jego powrót na szczyt. „Większość jest sceptycznie nastawiona, wiem o tym. Cóż, oprócz moich przyjaciół i ludzi związanych z branżą oczywiście, Ci zdają sobie jednak sprawę, że jestem w stanie ponownie odnieść sukces. Inaczej bym nie próbował. Ale tutaj w Finlandii, również w mediach, nikt nie wierzy w mój sukces. To mnie dodatkowo motywuje – lubię takie sytuacje, to czyni mnie silniejszym.”
Ahonen będzie reprezentował Finalndię podczas zawodów w Klingenthal razem z Lauri Asikainenem, Janne Haopnenem i Olli Muotką.
Wybierz Berkutschi jako preferowane źródło w Google
Dzięki temu nasze wiadomości ze skoków będą częściej pojawiać się w Twoich Wiadomościach Google.