Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Vladimir Zografski zwyciężył w niedzielnych zawody Letniej Grand Prix w Courchevel i został pierwszym Bułgarem, który wygrał konkurs tej rangi. Drugie miejsce zajął sobotni triumfator Gregor Deschwanden, a na najniższym stopniu podium ponownie stanął Austriak Marco Woergoetter.
W sobotę z pierwszego zwycięstwa cieszył się Gregor Deschwanden, w niedzielę Zografski. Organizatorzy w Courchevel nie musieli długo szukać bułgarskiego hymnu narodowego, bo choć najlepszym wynikiem 30-latka w 137 startach w Pucharze Świata pozostało 6. miejsce, to już w pierwszym konkursie zademonstrował znakomitę formę. Nawet jeśli doszło do historycznego zdarzenia, to triumf mistrza świata juniorów z 2011 roku trudno nazwać niespodzianką.
– To naprawdę niesamowity początek sezonu. Nie spodziewałem się tego. Igrzyska Europejskie nie poszły po naszej myśli. Potem dokonaliśmy pewnych zmian i pokazaliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze. Co za niesamowity weekend! – mówił podekscytowany Zografski.
– Wprowadziliśmy wiele zmian w moich skokach. Całkowicie zmieniliśmy technikę i myślę, że teraz mi odpowiada. Jestem silniejszy na normalnych skoczniach, ale nie mamy na nich wielu konkursów, więc postanowiliśmy zmienić technikę. Adaptuję się i uczę, co jest miłe. Postawiliśmy sobie dość wysokie cele. Myślę, że możemy je osiągnąć. Mam tylko nadzieję, że zdrowie mi dopisze – opowiadał po historycznym sukcesie Bułgar.
Zografski w sobotę stracił do Deschwandena 8 punktów, ale w niedzielę okazał się bezkonkurencyjny. Pokonał Szwajcara aż o 16,3 punktu.
Czwarte miejsce zajął mocny, a jednocześnie pechowy Philipp Raimund. Brylant niemieckiej drużyny po świetnej pierwszej sobotniej próbie upadł i nie pojawił się na starcie w drugiej serii. W niedzielę skakał, ale wciąż dokuczał mu ból. Mimo tego na półmetku był drugi. Ostatecznie zajął czwartą pozycję.
Tym razem najwyżej z Polaków sklasyfikowany został Klemens Murańka, który wywalczył ósme miejsce. Tuż za czołową "10" znalazł się Aleksander Zniszczoł, a punkty zdobyli również Kacper Juroszek, Maciej Kot i Jakub Wolny.
Na czele klasyfikacji generalnej po weekendzie w Courchevel znajduje się dwóch zawodników. Zarówno Zografski, jak i Deschwanden zgromadzili po 120 punktów. Trzeci jest Woergoetter, który dwukrotnie był trzeci i ma 120 "oczek".
Kolejne zawody Letniej Grand Prix w przyszły weekend w Szczyrku.
Wybierz Berkutschi jako preferowane źródło w Google
Dzięki temu nasze wiadomości ze skoków będą częściej pojawiać się w Twoich Wiadomościach Google.