Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Norweżka Anna Odine Stroem wygrała środowe kwalifikacje do konkursu kobiet na normalnej skoczni na mistrzostwach świata w Planicy. Tuż za nią znalazły się Katharina Althaus i Yuki Ito. Do konkursu awansowała jedna Polka.
Środowe kwalifikacje na normalnej skoczni HS 102 rozpoczeły rywalizację zawodniczek na mistrzostwach świata w Planicy. I już pierwszego dnia było ciekawie. Po bardzo zaciętej rywalizacji najlepsza okazała się Stroem, która drugą Katharinę Althaus wyprzedziła o zaledwie 0,2 punktu.
– Jasne, zwycięstwo w kwalifikacjach wiąże się z presją, bo jesteś jedną z faworytek mistrzostw świata, ale trzeba nauczyć się z tym funkcjonować – powiedziała po kwalifikacjach Norweżka, która kilka dni temu zwyciężyła też w zawodach Pucharu Świata w rumuńskim Rasnovie.
Różnice w czołówce były bardzo małe. Stroem, Althaus oraz Japonkę Yuki Ito, Kanadyjkę Alexandrię Loutitt i Austriaczkę Evę Pinkelnig , które zajęły miejsca od trzeciego do piątego, dzieliło zaledwie 2,5 punktu. Pięć najlepszych skoczkiń zmieściło się w mniej niż półtora metra, przeliczając na odległośc. A to zapowiada pasjonującą rywalizację w środowych zmaganiach, których początek o 17:00.
Najlepsze z reprezentantek gospodarzy, Nika Kriznari broniąca tytułu Ema Klinec, uplasowały się na ósmej i dziewiątej pozycji. Bardzo dobrze skoczyła Finka Jenny Rautionaho , która wraca po upadku w Willingen. W kwalifikacjach była 15.
Do zawodów zakwalifikowała tylko jedna z czterech reprezentantek Polski – Nicole Konderla zajęła 31. miejsce.