Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Przed nami weekend z Pucharem Świata w Rasnovie. W Rumunii zostaną rozegrane cztery konkursy – dwa indywidualne kobiet, indywidualny mężczyzn oraz SuperTeam, którego faworytem są Niemcy. Polacy, podobnie jak wiele innych reprezentacji, skoncentrowali się na przygotowaniach do mistrzostw świata w Planicy i w Rasnovie zabraknie naszych najlepszych skoczków.
O ile dwie najwyżej klasyfikowane zawodniczki w Pucharze Świata kobiet, czyli Eva Pinkelnig i Katharina Althaus wystartują w najbliższy weekend w Rasnovie, to Halvor Egner Granerud i Dawid Kubacki , którzy zajmują w "generalce" pierwszą i drugą pozycję, na przyjazd do Rumunii się nie zdecydowali. Po zawodach w Lake Placid postanowili skoncentrować się do nadchodzących mistrzostw świata w Planicy.
Wobec tego, największym faworytem do zwycięstwa w Rasnovie zdaje się być Andreas Wellinger , który w Lake Placid świętował pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata po przeszło pięciu latach. Niemcy przyjechali w najmocniejszym składzie i będą też kandydatami do wygranej w rywalizacji SuperTeamów. A te zawody zostaną przeprowadzone po raz drugi w historii i to tydzień po tygodniu. W Lake Placid najlepsi byli Polacy.
– Nie mogę się doczekać wyjazdu do Rasnova. Nigdy tam nie skakałem, nie znam tej skoczni, więc zobaczymy, co się wydarzy – przyznał Wellinger.