Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Halvor Egner Granerud wygrał czwartkową inauguracje Turnieju Czterech Skoczni. Norweg triumfował w kapitalnym konkursie pokonał dwóch Polaków Piotra Żylę i Dawida Kubackiego. Czwarte miejsce zajął Karl Geiger.
Inauguracja 71. Turnieju Czterech Skoczni była nie tylko znakomitym widowiskiem, ale też próbą nerwów dla zawodników. Liczne przerwy spowodowane warunkami atmosferycznymi spore wyzwanie. Mimo długiego oczekiwania, 25 tysięcy kibiców zgromadzonych pod obiektem w Oberstdorfie stworzyło fantastyczną atmosferę. Od wiatru w plecy, przez chwile ciszy, aż po podmuchy pod narty – z takim spektrum musiało sobie radzić jury. I kilkukrotnie przerywało rywalizację.
– Dzisiejszy konkurs był bardzo wymagający. Jury wykonało świetną robotę w trudnych warunkach i otrzymaliśmy rewelacyjne widowisko na otwarcie Turnieju Czterech Skoczni, więc możemy być zadowoleni – oceniał dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile.
Dla triumfatora zmagań, Graneruda, warunki nie miały większego znaczenia. Jest w znakomitej dyspozycji i nie miał sobie równych. Aż o 13,4 punktu pokonał niezwkle mocnego Piotra Żyłę i o 17,3 głównego faworyta turnieju – Dawida Kubackiego. – To fajne uczucie. Moje skoki wczoraj i dziś były bardzo dobre. Oczywiście, jestem zadowolony z występu i mam nadzieję, że utrzymam ten poziom w Garmisch-Partenkirchen – mówił Norweg, który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej turnieju z dużą przewagą nad Polakami.
Udanie zmagania rozpoczęli gospodarze, Niemcy.Karl Geiger był czwarty, a Andreas Wellinger szósty. Piąte miejsce zajął Austriak Stefan Kraft. Jeden z faworytów, Anze Lanisek, po nieudanej pierwszej próbie zakończył konkurs na dziesiątej pozycji, ale jego strata do Graneruda wynosi już prawie 45 punktów.
Nieoczekiwanie w pierwszej serii Turek Fatih Arda Ipcioglu wyeliminował Markusa Eisenbichlera, co zdołowało Niemca. – Nie mam dobrej formy. To niezwykle gorzkie i muszę się zastanowić, czy jest sens dalej się tu katować – nie krył Eisenbichler.
Amerykanin Erik Belshaw, który niedawno po raz pierwszy zdobył punkty Pucharu Świata, znów znalazł się w "30". To spory sukces dla 18-latka.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata po konkursie w Oberstdorfie nadal prowadzi Dawid Kubacki, który wyprzedza Anze Laniska i Halvora Egnera Graneruda.