Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
Słoweniec Anze Lanisek wygrał w piątek pierwszy z dwóch konkursów indywidualnych Pucharu Świata w Titisee-Neustadt z niewielką przewagą nad liderem Pucharu Świata Dawidem Kubackim oraz reprezentantem gospodarzy, Karlem Geigerem.
Ostatnie, Lanisek wyprzedził Dawida Kubackiegoo zaledwie 1,3 punktu. Polak na półmetku zajmował piąte miejsce, ale rewelacyjną próbą na odległość 144 metrów zaatakował podium i zakończył rywalizację na drugim miejscu. d
– W pierwszej serii popełniłem błąd. Spóźniłem wyjście z progu, potem trudno było odlecieć. Ale to mój błąd. W drugiej serii oddałem naprawdę dobry skok i pokazałem na co mnie stać. To czysta frajda latać tutaj ponad 140 metrów – powiedział Kubacki, który utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ma 34 punkty przewagi nad najlepszym w piątek Laniskiem.
– Od dłuższego czasu lubię tę skocznię. Już od startów w Pucharze Kontynentalnym. W zeszłym roku byłem tu dwukrotnie drugi, dzisiaj wreszcie wygrałem. Mam świadomość, że obecnie jestem w stanie skakać na bardzo wysokim poziomie – mówił Słoweniec, który odniósł trzecie zwycięstwo w Pucharze Świata, ale dopiero pierwsze poza Ruką.
"W zeszłym roku byłem tu dwukrotnie drugi, a dziś wreszcie wygrałem."
Anze Lanisek
Ku radości niemieckich kibiców pierwsze podium w sezonie wywalczył triumfator obu ubiegłorocznych konkursów w Titisee-Neustadt, Karl Geiger. – Nie sądziłem, że stanę dziś na podium. Ten wynik daje mi dużo w kontekście pewności siebie. Wiem, że przy naprawdę dobrym skoku mogę być w czołówce. Czapki z głów dla ludzi, którzy tutaj pracowali. To niewiarygodne, co zrobili, żeby przygotować skocznię – cieszył się z najlepszego wyniku w tym sezonie Niemiec.
Znakomicie spisał się MichaelHayböck, który zajął piąte miejsce. Był w piątek najlepszym z Austriaków, a jego forma zdaje sie nieustannie rosnąć. Na szóste pucharowe zwycięstwo czeka od 2016 roku. Pytanie, czy jest w stanie nawiązać walkę z najlepszymi w kolejnych konkursach, choćby tym niedzielnym.
Granerud nie wykorzystał szansy
Halvor Egner Granerud wypadł najlepiej z Norwegów. Zajął piąte miejsce, ale miał szanse nawet na zwycięstwo. Prowadził na półmetku, jednak w drugiej serii popełnił błąd. – Po około 60-70 metrach byłem zbyt agresywny. Narty poszły w dół i wylądowałem trochę wcześniej, niż miałem nadzieję – tłumaczył zwycięzca klasyfikacji generalnej z sezonu 2020/21.