Dzięki statystykom i mediom zewnętrznym możemy rozwijać dla Ciebie wyniki, relacje live i wiadomości oraz bezpośrednio wyświetlać treści takie jak filmy i posty z mediów społecznościowych.
Używamy technicznie niezbędnych plików cookie oraz – za Twoją zgodą – usług statystycznych i zewnętrznych mediów, np. Google Analytics, YouTube i mediów społecznościowych. Dane mogą być przekazywane zewnętrznym dostawcom. Polityka prywatności
Twoje ustawienia prywatności
Niezbędne
Działanie, bezpieczeństwo i zapisanie Twojego wyboru. Zawsze aktywne, nie można wyłączyć.
Google Analytics 4 do statystycznej analizy korzystania z naszej strony.
Włącza osadzone posty z mediów społecznościowych (np. Instagram).
W drugim z konkursów Pucharu Świata w austriackim Hinzenbach zwyciężyła reprezentantka Japonii Sara Takanashi odnosząc 58-me pucharowe zwycięstwo w karierze, pierwsze od prawie roku. Ze stratą zaledwie 0,4 pkt na miejscu drugim uplasowała się triumfatorka wczorajszego konkursu Słowenka Nika Kriznar. Trzecia była Norweżka Silje Opseth.
Japońska multimedalistka najpierw zwyciężyła w piątkowych kwalifikacjach, niestety pomimo prowadzenia po pierwszej serii konkursowej została zdyskwalifikowana za nieprzepisowy kombinezon. Dzisiaj 24-latka potwierdziła wysoką formę. Rekordzistka skoczni w Hineznbach oddała w sobotnim konkursie dwa skoki na odległość 90 metrów. „Bardzo lubię tutejszą skocznię. Dzisiaj maksymalnie skupiłam się na technice i udało się. Bardzo się cieszę z odniesionego zwycięstwa,” powiedziała po konkursie Japonka.
„Moje dzisiejsze skoki były lepsze niż wczorajsze. Uważam, że dzisiaj skakałam naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Sara w pełni zasłużyła na to zwycięstwo, skakała bardzo dobrze. Walczyłyśmy obydwie do samego końca,” powiedziała Słowenka. Z powodu dyskwalifikacji liderki klasyfikacji łącznej Pucharu Świata Marity Kramer Nika Kriznar umocniła się na drugiej pozycji, tracąc do Austriaczki już tylko 39 pkt.
Los Kramer podzieliły w pierwszej serii konkursowej Norweżka Anna Odine Stroem i Japonka Yuka Seto, w drugiej Francuzka Josephine Pagnier.
Najlepszą z Norweżek, które odzyskały zagubione narty, była dzisiaj trzecia Silje Opseth. Maren Lundby, która we wczorajszym konkursie nie wystartowała, oddała w finale najdalszy skok dnia (91 metrów) dzięki czemu awansowała z miejsca 12-tego zajmowanego na półmetku konkursu na piąte.
Czwarta była najlepsza z Austriaczek Daniela Iraschko-Stolz. Miejsce szóste zajęła druga z Japonek Nozomi Maruyama. Na miejscu siódmym uplasowała się Rosjanka Irina Avvakumova. Najlepszą z Niemek była ósma Katharina Althaus. Czołową dziesiątkę uzupełniły dwie reprezentantki Słowenii Ursa Bogataj i Ema Klinec.
Trzeci konkurs w Hinzenbach rozegrany zostanie w niedzielę o godzinie 12.15 CET (kwalifikacje 11.00 CET).